wtorek, 2 lipca 2013

Imagin ze Stylesem ♥

 Imagin z Harrym Stylesem
Gdy pracowalaś w swoim ogrudku zadzwonil do ciebie telefon. Zdjełaś rękawiczki i poszłaś odebrać. W słuchawce usłyszałaś męski i gruby głos. Tak to był Harry Styles, kolega twojego chłopaka Justina. W jego głosie było słychać powagę. Powiedział że masz jak najszybciej przyjechać do szpitala bo Justin miał wypadek samochodowy. Pobiegłaś do domu,przebrałaś się i wsiadłaś w samochód. Po kilku minutach byłaś na miejscu. Wysiadłaś z auta. Gdy byłaś już przy łużku złapałaś Justina za rękę i powiedzałaś – będzie dobrze, nie bój się - . Chłopak pocałaował się w usta i powiedział coś co zmieniło całe twoje życie – Kochanie kocham cię. Wyjdziesz za mnie ?- Wyciągnął z szufladki przy łużku pierścionek – Tak ! kocham cię – pocałowałaś go. Niestety musiałaś już iść tak jak Harry bo Justin miał mieć operację. Byłaś najszczęśliwsza osobą na ziemi. W czasie operacji bardzo zakolegowałaś się z Harrym. Po jakimś czasie został twoin przyjacielem a ty jego przyjaciułką. Niespodziewanie odezwał się – a mogę ci coś powiedzieć ?- no oczyhwiście że tak - odpowiedziałaś i uśmiechnełaś się. – Justin cię zdradza – powiedział z wielką powaga w oczach. Szybko rozpłakałaś się. Całe twoje życie runęło. Dobrze że Harry był przy tobie bo on przytulał cię i pocieszał. Nie chciałaś widzieć Justina więc wyszłaś a za tobą Harry. Pojechałas do domu z Harrym bo on mieszkał  bardzo blisko.  Gdy przyjechaliście Loczek zrobił ci herbatę i pozwolił ci tu przenocować. Miałaś szczęście że miałaś jego. Nawet nie zauwarzyłaś kiegy zaczełaś do niego coś czuć. Pewnego dnia zaprosił cię na randkę. Ubrałaś najlepszą sukienkę jaką miałaś, wysokie szpilki itp. Bardzo się zdziwiłaś kiedy Harry zawiązał ci oczy. Powiedział – kochana to będzie wieczur twojego życia. Zabieram cię do Paryża.- nie mogłaś uwieżyś że jedziesz do Francji. W czasie lotu Harry ciągle się denerwował. Kiedy na niego patrzyłaś zdsłaś sobie sprawę że jesteście tak jak by chłopakiem i dziewczyną więc pomyślałaś – nie mam nic do stracenia. Pocałuję go ! – w tym momencie pocałowałaś go bardzo namiętnie a on obwzajemnił buziaka. To było cudowne. Wiedziałaś że go kochasz ale nie wiedziałaś czy on ciebie też. Gdy dojechaliście od razu poszliście do hotelu. Okazało się że reszta chlopaków też tam była. Poznalaś ich i polubiłaś. Było puźno więc zostawiłaś chłopaków i poszłaś spać. Rano od razu gdy się obudziłaś poszłaś na śniadanie. Harry już tam był z Zaynem. Nie dosiadłaś się do nich tylko usiadłaś w innej Sali. Widocznie ich nie interesowałaś. Potem poszłaś razem z Niallem  na zakupy bo powiedziałas mu że wejdziecie potem na jedzenie. Oczywiście ciągle ci to przypominał żebys nie zapomniała. Jak byłaś z nim już w resrauracji spytałaś się go co się dzieje z Harrym chwilę się zastanawiał a potem odpowiedział – on widzi że ty go kochasz ale on ma inną - - Co ?! jak to ?! przecież mnie całował !- wykrzyczałaś a Niall zabrał cię na ulicę – po pierwsze to ty go pocałaowałaś a po drugie on ją bardzo kocha ! – powiedział ale ty na to powiedziałaś – z kim on jest ?- Taylor Swift – powiedział i poszedł . Chyba był trochę obrażony.  Szłaś zaraz za nim i myślałaś o Harrym. Następnego dnia obudziłaś się w samolocie. Nie wiedziałaś co się dzieje a obok  ciebia siedział Harry. Patrzył na ciebie. Widocznie był na ciebie bardzo zły ale niewiedziałaś czemu. Musiałaś to wiedzieć więc spytałaś – jesteś na mnie zły ? – na to on powiedział – tak i to bardzo. Nie dozywaj się do mnie.- to wszystko co usłyszałaś bo popłakałaś się. Styles nawet tego nie zauwarzył. Kiedy dolecieliście  Loczek zawiuzł cię do domu a gdy wychodził powiedziałaś – stój ! przepraszam za wszystko. Jeśli jestes z inną szczęśliwszy to z nią bądź bo … - nawet nie zdążyłaś powiedzieć bo Harry bardzo namiętnie cię pocałował. Skończyło się jak skończyło : w łużku. To działo się tak szybko. Niestety Loczek uciekł w środku nocy. Po tym wasze kontakty znacznie się poprawiły. Okazało się że Harry był z Taylor bo Simon tak chciał. Loczek po kilku dniech wyznał ci miłość. Do tego okazało się że jesteś w ciąży. Ucieszyłaś się ale nie powiedziałaś tego Harremu bo wtedy zajmowałby się tobą a nie karierą. Loczek miał właśnie jechać na koncert w Polsce a ty razem z nim mieszkaliście w Wielkiej Brytani. Nie chciałaś go zostawiąć bo bardzo go kochałas a on chyba ciebie też. Następnego dnia Harry miał wyjechać. Gdy doszło do wyjazdu Loczka płakałaś i nie chciałas żeby wyjerzdżał ale wiedziałaś że musi. Powiedziałas mu to musiałaś. Od razu zrezygnował z wyjazdów przez 2 lata. Cieszyłaś się ale było ci smutno. W czasie ciąży Harry był miły i opiekuńczy. Po 9-u mieciącach urodziłas chłopczyka. Nazwłaś go Niall ponieważ to ten blondyn z one direction pocieszał cię gdy  Harry wolał Taylor. Wszystko byłoby dobrze tylko zapomnieliście o ślubie. Rok później odbyło się chuczne wesele. Wszysty się świetnie bawili oprucz ciebie. Akurat miałas za Stylesem małe problemy małżeńskie czyli kłuciliście się. Byłaś z nim bardzo pokłucona nawet dokładnie nie wiedziałaś dlaczego. Wiedzieli o tym tylko Niall, Louis, Liam i Zayn bo im się wyzaliłaś. Zato Harry miał inny sposób imprezy a to doprowadzało cie do szału. Gdy wruciłaś do domu Loczka oczywiście nie było - na pewno jest na imprezie z jakimiś … - niedokończyłaś zdania bo z łazieńki słychać było krzyk – wcale nie ! czekałem tu na ciebie. – Po kilku minutach wyszedł cały mokry owinięty ręcznikiem i poinformował – chce następne dziecko – bardzo się zdziwiłaś i odpowiedfziałaś – nie ! jesteśmy pokłuceni a ty mi takie teksty walisz – powiedziałaś i poszłaś do małego który spał w innym pokoju. Gdy nad nim stałaś Harry podszedł do ciebie , złapał za talię i powiedział po cichu – przepraszam kochanie. Kochaj mnie tak jak ja ciebie – nie wiem co mam powiedzieć kotku -  powiedziłaś i go pocałowałaś. Widocznie chciał to zrobic ale ty zaprotestowałaś – nie ! Harry nie teraz - - ale dostanę chociaż buziaka ? – uśmiechnął się łobuzersko – no pewnie skarbie – dałaś mu tego upragninego buziaka a on to od razu to wykozystał. Wziął cię na ręce i rzucił na łużko i już chciał … ale ty na to nie pozwoliłaś. Wstałaś pocałowałaś Loczka w nos i poszłaś się umyć. Gdy wyszłaś zastałaś śpiącego już Harrego z Niallem juniorem. Zajmowali całe łużko więc ty położyłaś się na podłodze i przykryłaś kocem od Justina. Rano kiedy się obudziłaś zobaczyłaś siedzącego Harrego. Był widocznie zdenerwowany. Spytałaś – co się stało misiu? – wstałaś i pocałowałaś do w czoło – powiedz mi potem teraz idę się ogarnąć- dodałaś.  Po kilku minutach wyszłaś z łazieńki i wruciłaś  do tematu – więc co jest ? – usiadłaś mu na kolanach. – pamiętasz twojego narzeczonego Justina ? – zaczął – yyyy… tak – odpowiedziałaś – więc on nie żyje. – powiedział. W twoich oczach pojawiły się łzy. – nie mówmy o tym dobrze kotku ? – powiedziałaś – dobrze słoneczko – odpowiedział. Wstałaś i wyszłaś z pokoju. Chciałaś iść prosto do chłopaków powiedzieć im to ale zatrzymał cię Harry – nie idź do nich! oni …. – widać było że coś próbuje wymyślić więc szłaś dalej. Kiedy doszłaś zapukałaś do drzwi ale nikt nie odpowiadał więc weszłaś a tam zobaczyłaś wszystkich chłopaków razem z Harrym ale on przecież był u ciebie w pokoju nie mógł cię wyprzedzić! Skoro Harry jest tu to kto jest tam ? – Harry co to ma znaczyć !? – wykrzyczałaś. Loczek stał i nie wiedział co powiedziec – kto jest u nas w pokoju !? – dodałas z krzykiem. – Justin – powiedział. – przeciez on nie żyje ! – krzyknełaś –

[t.i.] spokojne wszystko ci wytłumaczę. – było widać że żałuje.- no to proszę . – powiedziałaś i usiadłaś na łużku. – Chłopaki możecie wyjść ? – zwróciłaś się do nich. – noooooo – odparli i wyszli. – no bo Justin przyjechał do nas rano gdy je byłem z chłopakami tu. Powiedział że chce cię zobaczyć a my zaprotestowaliśmy. Ale Niall powiedział – a może przebierzemy go za Harrego ? – zgodziłem się. I to tyle przepraszam kwiatuszku. -   - dobrze że chociaż przepraszasz – powiedziałaś i wyszłaś. Harry biegł za tobą. Gdy weszłaś do waszego mieszkania Nialla juniora nie było. Zdenerwowana wyszłaś na korytarz w którym stał Harry i Harry. Jeden miał Nialla na rękach. – Oddaj mi moje dziecko ! –krzyknąłaś i zabrałaś Nialla. Justin zdjął perułkę i podszedł do ciebie – nadal jesteś moją narzeczoną – powiedział i próbowal cię pocałować ale ty na to nie pozwoliłaś – ja mam mężą ! – krzyknęłaś – Co ?! jakiego ? – powiedział – Harrusia – odparłaś , podeszłaś do Loczka i go pocałowałaś – o nie ! ty kochasz mnie a nie jego! Pomyśl co razem przeżyliśmy! Kocham cię – krzyknął i wziął cię na ręce – teraz pujdziesz ze mną !- dodał – niee ! Harry! – Loczek podbiegł do niego i uderzył go pięćcią w twarz. Justin puścił cię. Gdy Harry i twój eks się bili ty uciekłaś ale bardzo bałaś się o Loczka więc szybko tam wróciłaś. Zastałaś tam leżączego Justina. Zaczął się podnosić więc Harry wziął cię na ręce i pobiegł do waszego mieszkania. Nie mogłaś się po tym ogarnąć. Loczkowi leciała krew z nosa. Bałaś się co się stanie z Jusem. Po chwili ktoś zapukał do drzwi. Już chciałaś iść otwożyć ale Harry cię zatrzymał. Poszłas więc do Nialla juniora. Spał więc wyszłaś. Zobaczyłaś coś strasznego: Harry leżał na łużku bez przytomności. Szybko zadzwoniłaś na pogotowie. Po kilku minutach przyjechali i zabrali Loczka do szpitala. Nie mogłaś jechac z nim w karetce więc pojechałaś samochodem Harrego. Gdy weszłaś do szpitala od razu podpiegłaś do jakiejś pielengniarki i spytałaś o Stylesa. Niestety nie wiedziala nic o nim. Siedziałaś i czekałaś na jekiekolwiek informacje niestety nic ci nie powiedziano. Martwiłaś się o niego. Kiedy wreszcie dostałaś informacje popłakałaś się. Dowiedziałaś się że twój ukochany Harruś ma raka. Nie mogłaś w to uwierzyć. Chciałać do niego iść niestety nie pozwolili ci na to. To było dla ciebie okropne. Do tego jutro miałaś urodziny. Po kilku godzinach kazali ci iść do domu. Nie poszłaś do waszego mieszkania tylko pobiegłaś do pokoju chłopaków. Kiedy cię zobaczyli widać było że się zmartwili i to bardzo, a najbardziej Niall. – Jest źle ! – krzyknęłaś – Co jest mała ? – spytał Lou. – Harry ma…. Ma … -  nie mogłaś tego powiedzieć. – No co z nim ?! – Krzyknął Zayn. – On ma raka ! – krzyknęłaś i od razu się popłakałaś. - Oj no nie płacz. Będzie dobrze. – powiedział Louis i cię przytulił. – Jutro do niego pojedziemy a ty zostań tu z Niallem juniorem. Ok ? – dodał – Ok. – odpowiedziałaś. Spałaś w pokoju chłopaków bo mieli akurat wolne łużko. Nie chcieli cię zostawiać samej. Gdy się obudziłaś zobaczyłaś Harrego i resztę chłopaków. – To ty nie jesteś w szpitalu ? – zwruciłaś się do Loczka. -  to było tak na niby koteczku - 

poniedziałek, 1 lipca 2013

Takie tam :*

Myślicie że Larry istnieje ? Macie kilka dziwnych fotek ... I co o tym sądzicie ? Ja nie wiem :/  Dwa ostatnie ostreeeeee :>








Hejka ! ☺ ♥

Jestem Marta i będę prowadzić tego bloga. Chciałabym abyście komentowali. Czytasz to komentujesz.  Komentarz to szacunek dla autora [ mnie ]. Dziękuję ♥ PS. mam więcej blogów więc zapraszam na nie.